Kępno
Sobota, 27 czerwca 2026 Kategoria 200 - setki, Wycieczka jednodniowa
| Km: | 280.88 | Km teren: | 3.20 | Czas: | 13:47 | km/h: | 20.38 |
| Pr. maks.: | 44.00 | Temperatura: | 36.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| 4370: | 4370kcal | Podjazdy: | 1085m | Sprzęt: Koga Miyata | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa: Batory - PKP - Chorzew - Osjaków - Gromadzice - Wieluń - Młynisko - Bolesławiec - Wieruszów - Wyszanów - Ostrzeszów - Kobyla Góra - Barlin - Kępno - Laski - Wielki Buczek -
Czas brutto: 21:30 godz
Zaliczone gminy: +17 (922) Osjaków, Ostrówek, Czarnożyły, Biała, Czastary, Łubnice, Bolesławiec, Łęka Opatowska, Wieruszów, Doruchów, Kobyla Góra, Bralin, Kepno, Baranów, Trzcinica, Rychtal, Domaszowice
Ponad planowo daleka wycieczka, a o dziwo po trzech tygodniach urlopu z przyczepką rowerową sił byłoby nawet na sporo więcej.
Wielkopolska zaskakująco zielona jak na moje doświadczenia z Niżem Polskim z początku lata, Wzgórza Ostrzeszowskie całkiem przyjemne dla przerwy od nudnego płaskiego. Rozwój tych okolic względem pamięci sprzed lekko szokuje.
Gorzej z północą opolskiego ale tam zajrzałem skończyć gminą Domaszowice kompletowanie tego województwa ;-)
Po zajechaniu do Kluczborka (216 km) na pociąg przed 20stą okazało się, że ma 2 godziny spóźnienia i jeszcze nie wyjechał z miejsca startu czyli Poznania. Jak śledząc jego opóźnienie na resztce baterii zajechałem do Lublińca. Niecodziennie tak jechać w sandałkach po nocy, cóż 27 stopni przed północą:) Ścierając się jeszcze na podjeździe na Lubecko z metrowym dogiem (chyba). Dobrze, że rano miałem przygotowany pod mapą gaz na tradycyjne "kundle wieluńskie". Starczył 2 kilometry po ciemku nie droga krajową... Polacy i ich podejście o psów to stan umysłu.
Szczęśliwie o 00:45 ruszyłem pociągiem widmo z 250 minutami opóźnienia (znikał po północy już aplikacji) do Bytomia. Trochę szkoda że dalsza droga do domu wiodła przed Lasy Lublinieckie - bezpieczniejszą trasą pociągnąłbym jeszcze te brakujące 70km.
9 dystans życia na 2 miesiące od rwy kulszowej i tak dobry wynik.
Foto:

Wieluń © turdus23

Bolesławiec © turdus23

Kaplica pod Górą Bałczyna © turdus23

Kobyla Góra © turdus23

Sanktuarium na Pólku © turdus23

Kępno © turdus23
Mapa:
https://ridewithgps.com/routes/55868650
Czas brutto: 21:30 godz
Zaliczone gminy: +17 (922) Osjaków, Ostrówek, Czarnożyły, Biała, Czastary, Łubnice, Bolesławiec, Łęka Opatowska, Wieruszów, Doruchów, Kobyla Góra, Bralin, Kepno, Baranów, Trzcinica, Rychtal, Domaszowice
Ponad planowo daleka wycieczka, a o dziwo po trzech tygodniach urlopu z przyczepką rowerową sił byłoby nawet na sporo więcej.
Wielkopolska zaskakująco zielona jak na moje doświadczenia z Niżem Polskim z początku lata, Wzgórza Ostrzeszowskie całkiem przyjemne dla przerwy od nudnego płaskiego. Rozwój tych okolic względem pamięci sprzed lekko szokuje.
Gorzej z północą opolskiego ale tam zajrzałem skończyć gminą Domaszowice kompletowanie tego województwa ;-)
Po zajechaniu do Kluczborka (216 km) na pociąg przed 20stą okazało się, że ma 2 godziny spóźnienia i jeszcze nie wyjechał z miejsca startu czyli Poznania. Jak śledząc jego opóźnienie na resztce baterii zajechałem do Lublińca. Niecodziennie tak jechać w sandałkach po nocy, cóż 27 stopni przed północą:) Ścierając się jeszcze na podjeździe na Lubecko z metrowym dogiem (chyba). Dobrze, że rano miałem przygotowany pod mapą gaz na tradycyjne "kundle wieluńskie". Starczył 2 kilometry po ciemku nie droga krajową... Polacy i ich podejście o psów to stan umysłu.
Szczęśliwie o 00:45 ruszyłem pociągiem widmo z 250 minutami opóźnienia (znikał po północy już aplikacji) do Bytomia. Trochę szkoda że dalsza droga do domu wiodła przed Lasy Lublinieckie - bezpieczniejszą trasą pociągnąłbym jeszcze te brakujące 70km.
9 dystans życia na 2 miesiące od rwy kulszowej i tak dobry wynik.
Foto:

Wieluń © turdus23

Bolesławiec © turdus23

Kaplica pod Górą Bałczyna © turdus23

Kobyla Góra © turdus23

Sanktuarium na Pólku © turdus23

Kępno © turdus23
Mapa:
https://ridewithgps.com/routes/55868650







