Jadąc w stronę światłablog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(7)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy turdus23.bikestats.pl

zaliczone gminy

linki

Maraton Podróżnika - powrót: Siedlce

Niedziela, 8 czerwca 2014 Kategoria Maraton Podróżnika, W towarzystwie, Wycieczka wielodniowa
Km: 47.34 Km teren: 0.00 Czas: 02:50 km/h: 16.71
Pr. maks.: 40.53 Temperatura: 28.0°C HRmax: HRavg
995: 995kcal Podjazdy: 192m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
Trasa: Skrzeszew- Sawice- Paprotnica- Hołubla- Siedlce- KM- Warszawa Wsch.- PKP- Katowice- Chorzów

Mapa:
 
Route 2 641 426 - powered by www.bikemap.net

  Gminy: 504 (+1) Warszawa


Dwie godziny od powrotu na metę a jechało się ciut cięzej: duży bagaż, pod wiatr 3m/s, przy braku snu a niestety pod słońce = zakosy na drodze, dziurawej a na siodełku już pond 500 kilometrów. 
Do Warszawy trasa w towarzystwie po maratonowym; kolegi na Kodze i Wojtka z Wawy.
Powrotny tym razem TLK Skarbek, nie tylko nie opóźniony, z równie miła atmosferą wśród pasażerów ale i czas leciał jakby szybciej, dzięki kilkukrotnemu przysypianiu. 

Na siłę licząc, 521km maratonu i powrót do Siedlc razem (2,5 godziny przerwy i przepakowania w bazie,  brak snu) wychodzi  568,66km jednorazowego wyjazdu a do Chorzowa 38:15 godzin czasu brutto. W tym ujęciu przeskok przejechanych kilometrów wyniósł ponad 160km nad Bratysławę (401km). 

Foto:
Skrzeszew
Skrzeszew © turdus23
Okolice Siedlc
Okolice Siedlc © turdus23
Warszawa Wschodnia
Warszawa Wschodnia © turdus23
Narodowy
Narodowy © turdus23

Maraton Podróżnika: Szczebrzeszyn

Sobota, 7 czerwca 2014 Kategoria 500 - setki, Maraton Podróżnika, W towarzystwie, Wycieczka wielodniowa
Km: 521.32 Km teren: 0.00 Czas: 22:27 km/h: 23.22
Pr. maks.: 52.89 Temperatura: 24.0°C HRmax: HRavg
9368: 9368kcal Podjazdy: 2268m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
Trasa: Skrzeszew- Mordy- Łuków- Kock- Firlej- Kozłówka- Lublin- Bychawa- Wysokie- Teodorówka- Szczebrzeszyn- Nielisz- Piaski- Łęczna- Parczew- Międzyrzecz Podl.- Łosice- Skrzeszew

Mapa:
Route 2 645 070 - powered by www.bikemap.net


Gminny: 503 (+43) Zbuczyn, Łuków w., Łuków m., Stanin, Wojcieszków, Serokomla, Kock, Firlej, Kamionka, Lubartów w., Niemce, Jastków, Lublin, Konopnica, Niedrzwica Duża, Strzyżewice, Bychwa, Wysokie, Turobin, Radecznica, Frampol, Sułów, Nielisz, Szczebrzeszyn, Rudnik, Żółkiewka, Rybaczewice, Piaski, Trawniki, Milejów, Łęczna, Ludwin, Ostrów Lubelski, Parczew, Milanów, Komarówka Podl., Drelów, Miedzyrzecz Podl. w., Miedzyrzecz Podl. m., Huszlew, Olszanka, Przesmyki, Łosice

Pierwszy raz postanowiłem wziąć udział w imprezie typu maraton. Wiązało się to z nowością pod tytułem: jazda w grupie, nie wątpliwie ułatwiającej pokonywanie kilometrów w tak nizinnym – przy samotnej jeździe monotonnym - terenie.
Cel wyjazdu był jasny, przejechać ponad 500km „na raz”. Pesymistyczny wariat zakładał ok. 30 godzin jazdy, realistyczny ok.28 a optymistyczny celował w symboliczną kwalifikację na BBTour czyli zmieszczenie się w limicie 27 godzin.
Noc na podłodze przespana średnio, pobudka po 4, przed 8 dojazd na miejsce startu pod kościołem. Tam przypadkowy podział na trzy grupki i o 7:59 start w grupie numer 2 pod flagą Waxmuda.

Do Łukowa dość spokojne choć i tak powyżej zakładanego tempa, grupowa jazda (ocierająca się o przepisy drogowe). Po 20 minutowym postoju i kilkunastu wzorcowych kilometrach następuje stopniowe unicestwienie planu przejazdu maratonu w grupach.  Kolejno wszyscy zjeżdżają się w całość, 3 grupa przesuwa się na przód, zjeżdża dowodzący Wilk. To starcza by wszyscy rozjechali się według wyścigowych standardów. Po kilku minutach z przodu, w grupie wypadek, po nim przystaję na mniej więcej minutkę ale koła pędzącej z 40km/h czołówki już nie łapie. Ostateczny podział na szybkich i wolnych zemną oczywiście w drugiej części.

Prze Kock do Kozłówki dojeżdżam z Robertem, czasem w grupce z Wojtkiem i Radkiem. Osób mało, jechać ciężej a do tego za nawigację służą nam moje kserówki map, przy braku mapnika na kierownicy najsprawniejszy system to nie jest;-)
Przed drugim postojem robi się ciepło i błogosławieństwem jest woda transportowana przez samochód techniczny (pomimo dystansu chyba pierwszy raz się nie odwadniam). Z drugiego postoju w Kozłówce ruszam własnym rekreacyjnym tempem by przed Lublinem dać się dogonić grupie Wilka i minimum miasto przejechać w towarzystwie. Tak też się dzieje a w szybszej „kolażówkowej” części grupki dojeżdżam do ostatniego wzgórza przed Bychawą w której pod dokulaniu mamy trzeci już pit stop. 
Do tego momentu średnia była niepokojąco wysoka, prawie 27 km/h na 190km więc następny odcinek,  wyżynny, do Szczebrzeszyna jadę własnym tempem. Najładniejszy roztoczański odcinek schodzi aż do wieczora, po drodze sporo dziur, odcinek z ruchem wahadłowym i nieszczęsne ominięcie zjazdu w Teodorówce co zapewnia mi plus kilka kilometrów i najostrzejszy podjazd dnia.
W czasie mojego zwiedzania przypadkowych wsi wyprzedają mnie wszyscy uczestnicy maratonu i do Szczebrzeszyna dojeżdżam z Rafim tylko przed kolegą na awaryjnej Kodze.

W Szczebrzeszynie planowany był godzinny postój obiadowy, pomysł ten od początku przekonywał mnie średnio, ja dużych posiłków w czasie jazdy nie jadam, więc po 20 minutkach i standardowej bułeczce ruszam w stronę Nielisza wyko rysując widność zachodzącego słońca. W Nieliszu rozświetlam się na standardową choinkę i kieruję w stronę Piasków, niespodziewanie jadę z przodu (inni robią zakupy) i dopiero po kilku kilometrach dogania mnie na obecnym etapie za szybka  ‘grupka Wilkowa’ – oświetlenie tak pędzącej grupki rowerzystów łudząco przypomina z oddali samochód:-)
Towarzysząca noc robi się ciężka, tak nawigacyjnie jak i sennie, aby nogi wciąż podają. Czasem jadę z innym uczestnikami ale to wciąż ta szybsza połówka, więc odpadam. W Piaskach zatrzymuje się na batonika, siadami i trochę odpływam – na tyle słabo by odnotować kolejne mijające mnie rozświetlone grupki – chyba po kilkunastu minutach zbieram się za ostatnią z nich ale dojazd do Łęcznej to już półprzytomne zakosiki na drodze. Przed Łęczną ratunek, tanksztela z kawusią i zapasem Tigerów. Po wspomaganiu, znów przytomny, natrafiam na wracających z swojego pogubienia trasy Księgowego i Hansa.

Przez resztę nocy jedziemy razem, przy wyjeździe z Łęcznej łapiemy jeszcze raz samochód, Parczewie już gdzieś umyka nam oficjalne miejsce postoju. O świcie zawiało chłodem  i w Miedzyrzeczu wraz z coraz cieplejszym słońcem robiło się nieprzyjemnie duszno. Co w połączeniu z dokuczającym żołądkiem dało mi sygnał na postój  i odłączenie się od chłopaków. Decyzja o tyle głupia że ponoć z kilometr dalej w lesie stał samochód maratonowy i goniona przez nas grupa Eranis (połączone siły przyjechały na metę sporo szybciej niż ja solo).
Końcówka to już pełen relaks z świadomością że jak bym nie jechał to spełnię własny plan maksimum czyli 27h.   Jedynym nieprzyjemnym momentem do mety była droga Łosice – Korczew, tak tragicznej nawierzchni (asfaltowej?) nie widziałem od 3 lat i otoczakowej drogi przy Kępnej w Beskidzie Niskim. Taki odcinek na dobicie elementów stycznych z siodełkiem:-)

Na mecie w Skrzeszewie czas brutto: 26:10 ( w limicie), 10 minut przed ostatnią czwórką która dojechała na metę, kilka osób się wycofało.
Zatem z nadwyżką satysfakcjonujący rezultat, szczególnie przy wiosennych kontuzjach. 
Łącznie ok. 100 km w peletonie, ok. 200 w większych lub mniejszych grupkach a reszta solo. Wspólna jazda na pewno była bardzo pomocna i mobilizująca dla większego tempa.

Foto:
Przed startem
Przed startem © turdus23
Bychawa - 3
postój
Bychawa - 3 postój © turdus23
Sam na kilka ujęć też się załapałem: 
Pierwsze kilometry
Noc
oraz 
Więcej o samej imprezie

Maraton Podróżnika - dojazd: Skrzeszew

Piątek, 6 czerwca 2014 Kategoria Maraton Podróżnika, Wycieczka wielodniowa, W towarzystwie
Km: 52.35 Km teren: 0.40 Czas: 02:09 km/h: 24.35
Pr. maks.: 44.31 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
974: 974kcal Podjazdy: 196m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
Trasa: Chorzów- Katowice- PKP- Warszawa Wsch.- KM- Siedlce- Hołubla- Paprotnia- Korczew- Skrzeszew

Mapa:
Route 2 641 276 - powered by www.bikemap.net

Gminy: 460 (+7) Siedlce m., Siedlce w., Suchożebry, Paprotnia, Mordy, Korczew, Repki

Dzień dojazdu na Maraton Podróżnika pod Drohiczyn, kawałek podróży ale już na peronie Kato spotykam pierwszego uczestnika, Artura. Co ciekawe z jednego peronu i o jednej porze pojechaliśmy różnym pociągami („Skarbek” na Wawę i „Bolko” na Lublin) w to sammo miejsce. Wszystkie drogi prowadzą do Skrzeszewa:-)
Na warszawskim dworcu spotykam Wallace’a i wspólnie dojeżdżamy do bazy.
  Miałem nadzieję odwiedzić tego dnia jeszcze Drohiczyn ale godzinę późniejszy pociąg i wieczorny deszcz skutecznie zniechęciły do odwiedzenia woj. Podlaskiego. 

Foto:
Korczew
Korczew © turdus23
Końcówka deszczu
Końcówka deszczu © turdus23

Praca

Czwartek, 5 czerwca 2014 Kategoria Praca
Km: 18.79 Km teren: 0.00 Czas: 00:55 km/h: 20.50
Pr. maks.: 36.57 Temperatura: 15.0°C HRmax: HRavg
336: 336kcal Podjazdy: 110m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
plus Statoil

Owsiana - Załęże

Środa, 4 czerwca 2014 Kategoria Trening
Km: 32.52 Km teren: 0.00 Czas: 01:11 km/h: 27.48
Pr. maks.: 47.94 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
825: 825kcal Podjazdy: 191m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
Biadacz- Batory- Gościnna- Owsiana- Gościnna- Batory- Biadacz- Witosa- Załęże- Klimzowiec

Praca

Środa, 4 czerwca 2014 Kategoria Praca
Km: 12.32 Km teren: 0.00 Czas: 00:34 km/h: 21.74
Pr. maks.: 40.53 Temperatura: 15.0°C HRmax: HRavg
200: 200kcal Podjazdy: 70m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Poniedziałek, 2 czerwca 2014 Kategoria Praca
Km: 12.62 Km teren: 0.00 Czas: 00:37 km/h: 20.46
Pr. maks.: 35.10 Temperatura: 14.0°C HRmax: HRavg
200: 200kcal Podjazdy: 77m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze

Chęciny - Miechów

Sobota, 31 maja 2014 Kategoria 300 - setki, Wycieczka jednodniowa
Km: 329.38 Km teren: 0.00 Czas: 15:19 km/h: 21.50
Pr. maks.: 58.82 Temperatura: 18.0°C HRmax: HRavg
7392: 7392kcal Podjazdy: 2439m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze
Trasa: Ch.- Bytków- Bobrowniki- Siemonia- Mierzęcice- Siewierz- Zawiercie- Kroczyce- Szczekociny- Słupia- Nagłowice- Oksa- Małogoszcz- Chęciny- Sobków- Jędrzejów- Wodzisław- Miechów- Wolbrom- Olkusz- Sławków- DG Strzemieszyce- Dąbrowa G.- Będzin- Czeladź- Michałkowice- Ch.
Mapa:
Route 2 628 973 - powered by www.bikemap.net

Zaliczone gminy (453) +8: Słupia, Oksa, Małogoszcz, Chęciny, Sobków, Książ Wlk., Miechów, Charsznica
Ostatni etap przygotowań do bicia rekordu i to o dziwo na w pełni sprawnym rowerze, chyba pierwszy raz nic odpadało, stukało, piszczało…
Start przed 5tą, do Szczekocin szybciutko i bez problemów, śr. ponad 23.  Dalej aż do Chęcin drobne strzykanie w udzie a zatem i tempo relaksacyjne. W Sobkowie na terenie ruin uroczo rozpierzchły się wracające z pastwiska konie i po tym pozytywnym akcencie aż do nocy, szybciutko głównymi trasami do Sławkowa. Po raz pierwszy odcinek nocny przypadł mi na Zagłębie Dąbrowskie i choć jak to nocą wolno to jednak sympatycznie dzięki szerokim dwupasmówką.
Całość zakończona po północy, pozytywnie bo trochę energii jeszcze pozostało.
Osiem pit-stopów za Siewierzem, Szczekocinami, Nagłowicami, Małogoszcz, Chęciny, Sobków, Miechów, Sławków.
Czas brutto: 19.25h
Foto:
Pit-stop
Siewierz
Pit-stop Siewierz © turdus23
Okolice
Kromołowa
Okolice Kromołowa © turdus23
Dk 78
Dk 78 © turdus23
Obk Góry Zborów
Obk Góry Zborów © turdus23
Oklice Nagłowic
Oklice Nagłowic © turdus23
Majowe pola
Majowe pola © turdus23
Chęciny
Chęciny © turdus23
Wzgórza przy
Chęcinach
Wzgórza przy Chęcinach © turdus23
Chęciński zamek
Chęciński zamek © turdus23
Sobków
Sobków © turdus23
Rabsztyn
Rabsztyn © turdus23

Praca

Piątek, 30 maja 2014 Kategoria Praca
Km: 12.08 Km teren: 0.00 Czas: 00:34 km/h: 21.32
Pr. maks.: 33.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: HRavg
200: 200kcal Podjazdy: 68m Sprzęt: Author Horizon Aktywność: Jazda na rowerze

Praca

Środa, 28 maja 2014 Kategoria Praca
Km: 12.02 Km teren: 0.00 Czas: 00:39 km/h: 18.49
Pr. maks.: 34.10 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
200: 200kcal Podjazdy: 70m Sprzęt: Koga Miyata Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

Koga Miyata 81702 km
Rower z wypożyczalni 220 km
Marin Four Corners 7187 km
Kellys Spider 30 2755 km
BMX
Kona Kula 4430 km
Author Horizon 27040 km
Wigry 3
Spirit La Spezzia 666 km

szukaj

archiwum